image

Witaj w drugim odcinku serii Więcej Tumblra, czyli największym w Polsce cyklu tekstów o platformie Tumblr. W poprzednim wpisie przybliżyłem Ci istotę działania serwisu oraz najważniejsze argumenty, dzięki którym Tumblra można nazywać poważnym konkurentem dla Bloggera i innych darmowych platform blogowych. I właśnie o tym będzie dzisiejszy odcinek.

Czytaj dalej

1 dzień temu |

image

Witaj w drugim odcinku serii Więcej Tumblra, czyli największym w Polsce cyklu tekstów o platformie Tumblr. W poprzednim wpisie przybliżyłem Ci istotę działania serwisu oraz najważniejsze argumenty, dzięki którym Tumblra można nazywać poważnym konkurentem dla Bloggera i innych darmowych platform blogowych. I właśnie o tym będzie dzisiejszy odcinek.

Czytaj dalej

Czytaj dalej

image

Namnożyło się ich w internetach. Piszą o wszystkim, co istnieje, a nierzadko na poczekaniu wymyślają historie, które chwytają za serce i wyciskają łzy. Stale masz oko na ich wirtualne piaskownice, przeglądasz zdjęcia z branżowych eventów i zazdrościsz im gratisów od firm. Ale czy to daje Ci wystarczającą wiedzę, żeby powiedzieć “wiem o nich wszystko”? Każdego dnia zauważam, jak uboga to wiedza.

Czytaj dalej

3 rzeczy, których nie wiedziałeś o blogerach

3 dni temu |

image

Namnożyło się ich w internetach. Piszą o wszystkim, co istnieje, a nierzadko na poczekaniu wymyślają historie, które chwytają za serce i wyciskają łzy. Stale masz oko na ich wirtualne piaskownice, przeglądasz zdjęcia z branżowych eventów i zazdrościsz im gratisów od firm. Ale czy to daje Ci wystarczającą wiedzę, żeby powiedzieć “wiem o nich wszystko”? Każdego dnia zauważam, jak uboga to wiedza.

Czytaj dalej

image

Sezon wakacyjny w pełni. “Pani Domu” serwuje dziesiątki artykułów o ekonomicznym pakowaniu, internety zaskakują promocjami na tanie loty, a hipermarkety nie nadążają z dostawami strojów kąpielowych. Niektórzy dopiero planują wyjazd, inni natomiast nie potrafią na nowo przywyknąć do rytmu korporacji. A jeszcze inni, w tym ja, zostali skrzywdzeni przez los i zostają w domu. Jak nie zwariować w betonowym kwadracie i kreatywnie spędzić urlop?

Czytaj dalej

Przepis na egzotyczne wakacje w Twoim domu

5 dni temu |

image

Sezon wakacyjny w pełni. “Pani Domu” serwuje dziesiątki artykułów o ekonomicznym pakowaniu, internety zaskakują promocjami na tanie loty, a hipermarkety nie nadążają z dostawami strojów kąpielowych. Niektórzy dopiero planują wyjazd, inni natomiast nie potrafią na nowo przywyknąć do rytmu korporacji. A jeszcze inni, w tym ja, zostali skrzywdzeni przez los i zostają w domu. Jak nie zwariować w betonowym kwadracie i kreatywnie spędzić urlop?

Czytaj dalej

image

Był jakiś nijaki. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, a mimo to nie znosiłem jego obecności. Moja babcia za nim przepadała, znajomi wychwalali pod niebiosa, a mnie zwyczajnie wkurwiał. Tym, że był.

Czytaj dalej

Tak bardzo się myliłem

1 tydzień temu |

image

Był jakiś nijaki. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, a mimo to nie znosiłem jego obecności. Moja babcia za nim przepadała, znajomi wychwalali pod niebiosa, a mnie zwyczajnie wkurwiał. Tym, że był.

Czytaj dalej

image

Halo? Halo? Halo?! Jest tam kto? Oczywiście, że jest, ale nie zamierza z Tobą rozmawiać. Nie pytaj o powód, nie będzie Ci przykro.

Czytaj dalej

Nie dobijaj się, nie odbiorę

1 tydzień temu |

image

Halo? Halo? Halo?! Jest tam kto? Oczywiście, że jest, ale nie zamierza z Tobą rozmawiać. Nie pytaj o powód, nie będzie Ci przykro.

Czytaj dalej

Mam znikomą pewność (ale zawsze), że większość z Was słyszy o Tinderze po raz pierwszy. Trudno się dziwić, bo zainstalowanie tej aplikacji na smartfonie nie powinno być powodem do dumy. Wręcz przeciwnie. Dlatego do trzech tygodni przynajmniej raz dziennie aktywnie z niej korzystam. Kto by się spodziewał…

Czytaj dalej

Tinder niczym nie różni się od rzeczywistości

1 tydzień temu |

Mam znikomą pewność (ale zawsze), że większość z Was słyszy o Tinderze po raz pierwszy. Trudno się dziwić, bo zainstalowanie tej aplikacji na smartfonie nie powinno być powodem do dumy. Wręcz przeciwnie. Dlatego do trzech tygodni przynajmniej raz dziennie aktywnie z niej korzystam. Kto by się spodziewał…

Czytaj dalej

image

Właśnie wyszedłem ze szpitala. Pomijając porodówkę i moje spektakularne przyjście na świat, byłem tam pierwszy raz w życiu. Zapatrzony w przykładny personel z Leśnej Góry, od dawna chciałem skonfrontować z nim obraz polskiej służby zdrowia i na własnej skórze przekonać się, czy czuwający przy pacjencie dzień i noc doktor Burski ma swojego odpowiednika w realnym świecie. Wystarczyło 12 dni, żeby dowiedzieć się znacznie więcej.

Czytaj dalej

5 lekcji życia wyniesionych ze szpitala

2 tygodnie temu |

image

Właśnie wyszedłem ze szpitala. Pomijając porodówkę i moje spektakularne przyjście na świat, byłem tam pierwszy raz w życiu. Zapatrzony w przykładny personel z Leśnej Góry, od dawna chciałem skonfrontować z nim obraz polskiej służby zdrowia i na własnej skórze przekonać się, czy czuwający przy pacjencie dzień i noc doktor Burski ma swojego odpowiednika w realnym świecie. Wystarczyło 12 dni, żeby dowiedzieć się znacznie więcej.

Czytaj dalej

Miałem wyjść dziś ze szpitala, ale najwidoczniej lekarzom ciężko pogodzić się z faktem, że musiałbym ich opuścić. Trudno się dziwić - takiej osobistości nie było pewnie na oddziale od czasu Dni Raciborza, po których trafiły tu jakieś znane nazwiska z lejdipanków czy innych pektusów. Ale nie ma tego złego, bo w ten sposób zyskałem bonusowe godziny na nadrobienie filmowych zaległości.

Czytaj dalej

Dobry na leniwe wieczory - recenzja filmu „72 godziny”

2 tygodnie temu |

Miałem wyjść dziś ze szpitala, ale najwidoczniej lekarzom ciężko pogodzić się z faktem, że musiałbym ich opuścić. Trudno się dziwić - takiej osobistości nie było pewnie na oddziale od czasu Dni Raciborza, po których trafiły tu jakieś znane nazwiska z lejdipanków czy innych pektusów. Ale nie ma tego złego, bo w ten sposób zyskałem bonusowe godziny na nadrobienie filmowych zaległości.

Czytaj dalej

image

Dawno temu zapowiedziałem ten cykl, a moja propozycja spotkała się z dość dużym zainteresowaniem ze strony moich czytelników. W związku z tym, że ostatnio mam całkiem dużo czasu i brak stałego dostępu do świata internetów, zdecydowałem, że nie można dłużej z tym zwlekać i stworzyć największy i wyczerpujący cykl tekstów o Tumblrze - społecznościówce, której potencjał jest dużo większy, niż mogłoby się wydawać.

Czytaj dalej

Więcej Tumblra #1 - podstawowe informacje

3 tygodnie temu |

image

Dawno temu zapowiedziałem ten cykl, a moja propozycja spotkała się z dość dużym zainteresowaniem ze strony moich czytelników. W związku z tym, że ostatnio mam całkiem dużo czasu i brak stałego dostępu do świata internetów, zdecydowałem, że nie można dłużej z tym zwlekać i stworzyć największy i wyczerpujący cykl tekstów o Tumblrze - społecznościówce, której potencjał jest dużo większy, niż mogłoby się wydawać.

Czytaj dalej

image

Środowy wieczór, znajomi, zabawa. Nagle trach - karetka wiezie Cię do szpitala, a Ty przytłoczony niesamowitym bólem w kolanie siedzisz z tyłu i czekasz na wyrok. Będzie gips, czy nie? Cholera, a właśnie zaczęły się wakacje. Wyrzuty sumienia, dziesiątki myśli i jedno pytanie - czy to musiało się tak skończyć? Oczywiście, że nie. I dobrze o tym wiesz.

Czytaj dalej

Dopiero teraz

3 tygodnie temu |

image

Środowy wieczór, znajomi, zabawa. Nagle trach - karetka wiezie Cię do szpitala, a Ty przytłoczony niesamowitym bólem w kolanie siedzisz z tyłu i czekasz na wyrok. Będzie gips, czy nie? Cholera, a właśnie zaczęły się wakacje. Wyrzuty sumienia, dziesiątki myśli i jedno pytanie - czy to musiało się tak skończyć? Oczywiście, że nie. I dobrze o tym wiesz.

Czytaj dalej

image

To było dwa lata temu. Wymyśliliśmy sobie, że w tydzień przejedziemy pół pomorza na totalnym spontanie. Zero planów, bilet w jedną stronę, stówa w kieszeni i świadomość najfajniejszego wyjazdu w życiu. To nie miało prawa się nie udać! Czyżby?

Czytaj dalej

Nieznajomi przyjaciele

1 miesiąc temu |

image

To było dwa lata temu. Wymyśliliśmy sobie, że w tydzień przejedziemy pół pomorza na totalnym spontanie. Zero planów, bilet w jedną stronę, stówa w kieszeni i świadomość najfajniejszego wyjazdu w życiu. To nie miało prawa się nie udać! Czyżby?

Czytaj dalej

Wstaję z krzesła i szybkim ruchem strzepuję ze stołu na podłogę wszystko, co udało mi się wypalić przez ostatnią godzinę. Sporo tego. Drobiny ciemnego pyłu spadają na ziemię, a tuż po widowiskowym upadku, pod stołem przez chwilę unosi się chmura szarego dymu. Wypaliło się.

Czytaj dalej

Popiół

1 miesiąc temu |

Wstaję z krzesła i szybkim ruchem strzepuję ze stołu na podłogę wszystko, co udało mi się wypalić przez ostatnią godzinę. Sporo tego. Drobiny ciemnego pyłu spadają na ziemię, a tuż po widowiskowym upadku, pod stołem przez chwilę unosi się chmura szarego dymu. Wypaliło się.

Czytaj dalej

image

Są gry, do których nie chcielibyśmy się przyznawać. Chińczyk jest okej, Osadnicy należą do moich ulubionych planszówek, a w dwa ognie wymiatałem w podstawówce. Na moje nieszczęście jestem studentem i dopadła mnie gra we flanki. Uwaga - to nie jest potyczka dla ludzi o słabych nerwach (i równie słabej głowie).

Czytaj dalej

Flanki - o co chodzi?

1 miesiąc temu |

image

Są gry, do których nie chcielibyśmy się przyznawać. Chińczyk jest okej, Osadnicy należą do moich ulubionych planszówek, a w dwa ognie wymiatałem w podstawówce. Na moje nieszczęście jestem studentem i dopadła mnie gra we flanki. Uwaga - to nie jest potyczka dla ludzi o słabych nerwach (i równie słabej głowie).

Czytaj dalej